PRIMA APRILIS, UWAŻAJ BO SIĘ POMYLISZ

1 kwietnia tradycyjnie dla żartu wzajemnie się oszukujemy, nabieramy i wyprowadzamy w pole. Pojęcie „prima aprilis” oznacza dosłownie: pierwszy kwietna /z łaciny/.To również dzień, w którym śmiejemy się razem i budujemy relacje. W końcu wspólne żarty i dowcipy często zostają w pamięci na długo.

Pochodzenie tego obyczaju nie jest do końca wyjaśnione, niektórzy twierdzą, że wywodzi się on od uroczystości dawnych Rzymian na cześć bożka śmiechu i wesołości.  Starożytni Rzymianie rozpoczynali nowy rok 1 kwietnia, w dniu, w którym wracała wiosna. W Polsce już w XVI wieku prima aprilis był uważany za stary obyczaj. Nasi pradziadowie 1 kwietnia rozsyłali do krewnych i znajomych listy  ze zmyślonymi wiadomościami lub tylko kartki z napisem „Prima Aprilis”. Szkoda, że dzisiaj nie wysyłamy sobie różnych dowcipnych karteczek. A może ten zwyczaj wróci w Internecie?  Byle te „wiadomości były kulturalne i z wyczuciem!

Prima aprilis to święto, które pokazuje, że czasem warto się zatrzymać i po prostu pośmiać. Bez względu na to, gdzie jesteśmy, 1 kwietnia daje nam pretekst do odrobiny luzu i dobrej energii na cały rok.

Aby tradycji stało się zadość dedykuję Wam wiersz Jana Brzechwy: „Prima aprilis”

Wiecie, co było pierwszego kwietnia? 
Kokoszce wyrósł wielbłądzi garb, 
W niebie fruwała krowa stuletnia, 
A na topoli świergotał karp.

Żyrafa miała króciutką szyję, 
Lwią grzywą groźnie potrząsał paw, 
Wilk do jagnięcia wołał: „Niech żyje!”, 
A zając przebył ocean wpław.

Tygrys przed myszą uciekał z trwogi,

Wieloryb słonia ciągnął za czub, 
Kotu wyrosły jelenie rogi, 
A baranowi – bociani dziób.

Niedźwiedź miał ptasie skrzydła po bokach, 
Krokodyl stłukł się i krzyknął: „Brzdęk!” 
„Prima aprilis!” – wołała foka, 
A hipopotam ze śmiechu pękł.

 

Dobrej zabawy życzy: pedagog szkolny: Anna Zaucha

Dodaj do zakładek Link.

Możliwość komentowania została wyłączona.